Coś dla ducha - Teatr Metamorfoza

Idź do spisu treści

Menu główne:

"Błogosławiony w dżinsach". 15-letni Carlo Acutis geniusz internetu beatyfikowany
10 października (20:42)
W bazylice św. Franciszka w Asyżu odbyła się beatyfikacja zmarłego w 2006 r. w wieku 15 lat na białaczkę Włocha Carlo Acutisa. Nazywany jest pierwszym patronem pokolenia millenialsów i geniuszem internetu, który uważał za narzędzie szerzenia wiary.
To jeden z najmłodszych błogosławionych w Kościele. Być może zostanie też patronem internetu.
Włoski nastolatek został beatyfikowany w obecności jego rodziny przez papieskiego delegata kardynała Agostino Valliniego. We mszy uczestniczyło około trzech tysięcy osób. Większość zgromadziła się wokół bazyliki.
Urodzony w 1991 roku Carlo Acutis spędził prawie całe życie w Mediolanie. Od dzieciństwa był bardzo pobożny. Zauważa się, że wpływ na jego głęboką religijność miała zapewne też jego pochodząca z Polski niania.
Codziennie przystępował do komunii. Jednocześnie zafascynował się internetem i jego możliwościami. Postanowił wykorzystywać sieć do szerzenia wiary, a także informacji o życiu Kościoła. Za pośrednictwem internetu opowiadał też o cudach eucharystycznych.Eucharystia to moja autostrada do nieba - powtarzał. Był, jak zaznacza się we włoskich mediach, "Bożym influencerem", "błogosławionym w bluzie i dżinsach".
W 2006 roku, gdy miał 15 lat, zdiagnozowano u niego nieuleczalną, ostrą postać białaczki. Gdy był w szpitalu, mówił najbliższym, że swoje cierpienie ofiarowuje za papieża i Kościół. Zmarł 12 października 2006 roku w Monzy.
Zgodnie ze swym życzeniem został pochowany na cmentarzu miejskim w Asyżu, mieście świętego Franciszka, którego podziwiał. Proces beatyfikacyjny Carlo Acutisa rozpoczął się w archidiecezji mediolańskiej w 2013 roku. Pięć lat później papież Franciszek zatwierdził dekret o heroiczności jego cnót, a w lutym tego roku zaaprobował cud uzdrowienia za jego wstawiennictwem. W swym niedawnym liście do młodzieży papież Franciszek zacytował słowa Acutisa: "Wszyscy rodzą się jako oryginały, ale wielu umiera jako fotokopie".

Dlaczego właśnie różaniec?
Na pierwszy rzut oka odmawianie różańca może się wydawać nieciekawe, a nawet nudne. Czy rzeczywiście? Sięgnijmy do prostego obrazu z życia.
Obliczono, że małe dziecko powtarza wyraz “mama” około trzystu razy dziennie. Czy to się dziecku znudzi? Nigdy! A może nudzi to matkę? Też nie. Reaguje ona na każde odezwanie się dziecka.
Podobnie jest z modlitwą różańcową. Maryja jest naszą Matką. Kiedy odmawiamy różaniec, jesteśmy podobni do małego dziecka. Powtarzamy jak ono: Bądź pozdrowiona, Matko! Czy Maryja cieszy się z tego pozdrowienia? Na pewno tak! Jest to przecież nawiązanie do radosnego wydarzenia w Nazarecie, gdzie Anioł Gabriel oznajmił Jej, że jest “łaski pełna”, a Ona przyjęła to z pokorą, nazywając siebie służebnicą Pańską. Jeżeli Ona jest “łaski pełna”, to my świadomi własnej niedoskonałości, prosimy Ją: “Módl się za nami grzesznymi”, abyśmy także napełnieni zostali łaską przyjaźni Bożej.Ilekroć Maryja chciała przekazać światu swoje orędzie, zjawiała się wybranym ludziom (najczęściej dzieciom) z różańcem w ręku i usilnie zachęcała do jego odmawiania. Tak było w Lourdes w roku 1858, tak też było w Fatimie w roku 1917. Z tego wynika, że modlitwa różańcowa jest dla Maryi szczególnie miła, a dla człowieka bardzo skuteczna. Wyrosła ona z Ewangelii i jest jej streszczeniem.
O wartości modlitwy różańcowej niech świadczy fakt, że więźniowie obozów koncentracyjnych robili sobie różańce z ugniecionego chleba, którego paciorki nanizane na nitce przechowywali przed oprawcami i na nich się modlili. A ileż to razy w kieszeniach poległych żołnierzy znajdywano różańce, często zbroczone krwią? Przesyłano te przedmioty jako relikwie do rodzinnych domów – matkom.


 I wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi: Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi oblicze ziemi.2 cze 2018

 Święty Jan Paweł II, dzieląc się swoim osobistym doświadczeniem, wyznał, że ojciec nauczył go modlitwy do Ducha Świętego. Powiedział: „Nie modlisz się dosyć do Ducha Świętego. Powinieneś się modlić do Niego”. I wtedy przekazał mu następującą modlitwę:
Duchu Święty, proszę Cię
o dar mądrości do lepszego poznawania
Ciebie i Twoich doskonałości Bożych,
o dar rozumu do lepszego zrozumienia
ducha tajemnic wiary świętej,
o dar umiejętności,
abym w życiu kierował się zasadami tejże wiary,
o dar rady, abym we wszystkim u Ciebie szukał rady
i u Ciebie ją zawsze znajdował,
o dar męstwa, aby żadna bojaźń ani względy ziemskie
nie mogły mnie od Ciebie oderwać,
o dar pobożności, abym zawsze służył Twojemu Majestatowi z synowską miłością,
o dar bojaźni Bożej, abym lękał się grzechu,
który Ciebie, o Boże, obraża.

Podczas pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny św. Jan Paweł II polecał tę właśnie modlitwę na spotkaniu z młodzieżą przy kościele św. Anny w Warszawie. Powiedział wtedy: „Przyjmijcie ode mnie tę modlitwę, której nauczył mnie mój ojciec i pozostańcie jej wierni”. (ks. Paweł Rytel-Andrianik)
https://youtu.be/NY-te5lgQQQ 
Modlitwa o beatyfikację Sługi Bożej
Matki Antoniny Mirskiej

Boże najlepszy Ojcze, który w Swojej Opatrzności
wybierasz kogo chcesz i kiedy chcesz,
by okazać Swoją miłosierną miłość zagubionym i wątpioncym,
wspomnij na dziecięcą ufność i zawierzenie Twojej Słiżebinicy Antoniny Mirskiej,
ktróra z miłości ku Tobie poświęciła się nawracaniu dusz zbłąkanych i zagubionych i otwarła wiele sierocych łez.
Użycz jej chwały świętości na ziemi, a nam za jej wstawieńictwem udziel łaski..., o którą Cię pokornie prosimy
Ojcze nasz ...
Zdrowaś Maryjo ...
Chwała Ojcu ...
Święty ojciec Pio był przekonany, 
że właśnie dzięki tej modlitwie wydarzyło się wiele cudów. 

1. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

2. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

3. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę…
Ojcze nasz… Zdrowaś… Chwała Ojcu…
Słodkie Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję

O słodkie Serce Jezusa, dla Ciebie tylko jedno jest niemożliwe: nie mieć litości dla strapionych; dlatego okaż litość nad nami, biednymi grzesznikami i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez bolesne i Niepokalane Serce Maryi, Twojej i naszej czułej Matki.

Amen.
                  Wierzyć to mieć żywą osobową re lację z Bogiem, to taka potrzeba przylgnięcia do Niego.
Jakie trudności mogą nas spotkać przy próbach poznawania Boga? To może być nieprawdziwy obraz Boga – możemy uważać go za tyrana, który tylko czeka, żeby nas zniewolić, który czeka na nasz upadek, albo porównujemy go do obrazu naszego ojca ziemskiego, z którym np. nie mieliśmy za dobrego kontaktu, albo tego ojca nie było w naszym życiu.
A tymczasem Bóg całkowicie przekracza naszą zdolność rozumienia. Jest od nas nieskończenie większy, potężniejszy, mądrzejszy. Mamy możliwość poznania Go: w drugim człowieku, w Piśmie Świętym, w dziele stworzenia , w osobie i nauce Jezusa Chrystusa. Dzięki temu, że mamy tyle „narzędzi” do poznania Boga – możemy mieć z nim wspaniałą relację opartą na Zaufaniu. Im bardziej Go poznamy, tym głębsza więź. Aby mógł zacząć nas uzdrawiać nieważna jest metoda, tylko właśnie zaufanie.
Bo Bóg jest Miłością . Jest źródłem wszelkiego dobra, pragnie dla ciebie pełni szczęścia tu i w wieczności.
Miłość Boga to nie jest miłość ze świata, która często jest mylona z zauroczeniem, zniewoleniem emocjonalnym. Taka miłość nie jest skierowana ku szczęściu drugiego człowieka ale ku własnemu zadowoleniu. Boża miłość jest zupełnie inna. Szuka szczęścia nie swego ale osoby ukochanej. WYRZEKA SIĘ SIEBIE I JEST GOTOWA ODDAĆ ŻYCIE ZA TEGO KOGO MIŁUJE /Rz 5, 8/ Bóg zaś okazuje nam swoją miłość (właśnie) przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy był jeszcze grzesznikami
Miłość Bożą poznajemy w Piśmie św. i w modlitwie. Czytając Pismo Św. Spotykamy się z żywym Bogiem z Osobą – gdy czytamy Bóg kształtuje nasze myśli, poglądy, dążenia, plany i czyny. Słowo Boże ma moc sprawczą, dokonuje tego co głosi, jest światłem, które oświeca, mocą, która działa, dynamiczną potęgą dokonującą dzieł zamierzonych przez Boga. Wszystko co Pan Jezus czynił w Ewangelii może czynić i dziś przez Swoje Słowo.
Najważniejsze cechy Słowa Bożego:
Słowo Boże ma moc uzdrawiającą i egzorcyzmującą.
Słowo Boże umacnia wiarę i daje moc zwycięstwa nad złem i grzechem
Słowo Boże jest źródłem życia, pociechy, nadziei, umocnienia i mądrości, objawia wolę Bożą
Słowo Boże wprowadza w modlitwę.
Gdy czytamy Słowo Boże, rozważamy je to słuchamy co Pan Bóg mówi nam o Sobie ale też co mówi o nas o naszym życiu. Rozważanie Słowa Bożego prowadzi do więzi do spotkania, pomaga bardziej ufać Bogu, głębiej Mu wierzyć, demaskować i przezwyciężać pokusy. Słowo Boże Wyzwala z lęków z kompleksów udziela radości , pokoju i mocy Bożej ponad przeciwnościami trudnościami, słabościami
Dlatego nie odkładaj na później, nie mów, ze nie masz czasu – diabeł będzie robił wszystko aby osłabić twój kontakt z Panem Bogiem, bo wie co będzie się działo kiedy będziesz się karmił Słowem Bożym – nie da rady Cię złamać. Pamiętaj, ze masz do dyspozycji tylko teraz nie wrócisz już wczoraj i nie wiesz co będzie jutro, dlatego wykorzystaj DZIŚ – TERAZ
Jaki jest Bóg?
Miłujący Bóg jest wszechpotężny
Może dokonywać w twoim życiu, a także w tobie i przez ciebie nieskończenie więcej niż prosisz czy pragniesz. Jego możliwości przekraczają nasze wyobrażenia. Bóg potrafi dokonywać dzieł po ludzku niemożliwych. Jest potężniejszy od każdego zła, grzechu, szatana. Mocniejszy od wszelkich ograniczeń, uwarunkowań. Może uleczyć każdą chorobę, wyzwolić z każdego zła, nałogu, wady. Może przemienić każdego człowieka, nawet największego grzesznika. Potrafi dokonać więcej niż jesteś w stanie pragnąć, pomyśleć, wypowiedzieć.
Bóg kocha miłością ojcowską i macierzyńską
Bóg jest nieskończenie mądry i wszechwiedzący
Miłujący Bóg jest prawdomówny i wierny Jest samą prawdą, jest nieomylny i nikogo w błąd nie wprowadza.
Bóg nie daje obietnic bez pokrycia, nie kłamie nie manipuluje. Nie miewa humorów, nie jest rozchwiany emocjonalnie. Zawsze wie co mówi. Jeśli obiecał, słowa dotrzyma . Bo Bóg stworzył wszystko przez Słowo.
Słowo Boże to nie informacja – to sam Bóg. Napełniając się Słowem Bożym – napełniamy się Duchem Świętym. Słowo Boże należy brać na poważnie – a wtedy Bóg nas będzie wspierać. W uzdrowieniu ważne jest PRZEBACZENIE.
Dlatego tak ważne jest by mieć oczy wpatrzone w Jezusa. Może On wlać Swojego Ducha w nasze serca a wtedy miłością Serca Jezusa możemy miłować siebie nawzajem. Czasem jesteśmy zaskoczeni, że zaczynamy kochać ludzi, którymi dotąd pogardzaliśmy. Stajemy się zdolni do tej miłości bowiem to JEZUS KOCHA W NAS. Niech nasze oczy nie będą wpatrzone w ludzi w ich grzechy – bo możemy się zawieść. Starajmy się odkryć w nich JEZUSA. Pan chce abyśmy byli miłosierni i dobrzy jak ON – Cichy i pokornego serca – tego mamy się uczyć w naszym życiu.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. (Mt 11,28)
Święty Jakub Apostoł pisząc o wzajemnym przenikaniu wiary i uczynków, pyta z pewną dozą ironii:
Jaki z tego pożytek, bracia moi, skoro ktoś będzie utrzymywał, że wierzy, a nie będzie spełniał uczynków?
Czy [sama] wiara zdoła go zbawić?
Jeśli na przykład brat lub siostra nie mają odzienia lub brak im codziennego chleba,
a ktoś z was powie im: Idźcie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie do syta! - a nie dacie im tego, czego koniecznie potrzebują dla ciała - to na co się to przyda?
Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie (Jk 2, 14-17).
Kilka dni temu rozmawiałem z młodą dziewczyną na prośbę jej matki.
Matka przeżywała ogromny ból i niepokój o córkę. Córka w młodości była głęboko wierząca i praktykująca.
Obecnie mężatka, ma piękny dom, najlepszy samochód, dobrą pracę w dobrze prosperującej firmie, kochającego męża...
Jest szczęśliwa. I szczerze, jak sądzę, stawia pytanie: "Po co mi Bóg? Mam wszystko, czego pragnę".
Ta młoda kobieta wyraża myśli tysięcy, zwłaszcza młodych ludzi.
Są szczęśliwi, zachłyśnięci światem, życiem i użyciem. Po co im Bóg?
We współczesnym świecie istnieje pewna antynomia.
Wiara i życie stają się pojęciami wewnętrznie sprzecznymi.
Ludzie chcą, by Bóg działał, a równocześnie nie zwracają na Niego uwagi, żyją na własny rachunek
Dopiero pojawiające się trudności i problemy pozwalają przypominać sobie o Bogu.
A wobec tragedii wynikającej z fiaska własnych planów, stawia się gorzkie pytania: "Boże, gdzie wtedy byłeś?".
Wiara i życie muszą z sobą harmonizować. Głęboka autentyczna wiara prowadzi do życia etycznego opartego na zasadach Dekalogu i Ewangelii.
Trudno sobie wyobrazić autentyczne życie w prawdzie bez przestrzegania zasad moralnych.
I odwrotnie: życie etyczne prowadzi do Boga i umacnia wiarę.
Święty Jan napisał: Po tym zaś poznajemy, że Go znamy, jeżeli zachowujemy Jego przykazania.
Kto mówi: Znam Go, a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą i nie ma w nim prawdy (1 J 2, 3).
Zakłócenie równowagi między wiarą a życiem rodzi cierpienie i bolesne konsekwencje.
Jezus zobrazował je w przypowieści o winnym krzewie i latoroślach (J 15, 1-11).
Człowiek jest jak gałąź winorośli. Odcięta od krzewu więdnie i usycha.
Przetrwa i rodzi owoce jedynie wtedy, gdy jest silnie połączona z matecznym krzewem i czerpie z niego życiodajne soki.
Bez więzi z Bogiem i zachowania przykazań życie staje się uschłe, martwe, przypomina wegetację.
 WARTO POŚIĘCIC SWOJE 5 min.By mieć życie w pełni.
 
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego